Skwara Jan
Rocznik ’81.
fotograf i podróżnik – w swoich wędrówkach skupia się na człowieku, a tworzone przez niego projekty wykraczają poza fotografię, stając się niejednokrotnie zapisami etnograficznymi.
od kilku lat zafascynowany historycznymi technikami fotograficznymi, w szczególności procesem kolodionowym – jako prawdopodobnie pierwszy człowiek od ponad 150 lat, podróżuje z kolodionem po świecie i dokumentuje zanikające kultury i tradycje.
W 2024 roku wniósł ciemnię fotograficzną na szczyt Kilimandżaro i wykonał tam, w celu ustanowienia rekordu Guinnessa, zdjęcie w technice kolodionowej.
W 2025 r został uhonorowany tytułem Osobowości Roku w dziedzinie Kultury w plebiscycie Polska Press.
Laureat wielu międzynarodowych i krajowych konkursów fotograficznych:
- m.in. dwukrotnie Wielki Konkurs Fotograficzny National Geographic,
- Polski Konkurs Fotografii Sportowej,
- finalista Leica Street Photo
- dwukrotnie Travel Photographer of the Year,
wyróżniany w dziedzinie fotografii podróżniczej, portretowej, reporterskiej i sportowej.
Jego zdjęcia publikowane były m.in. w:
The Sun, The Mirror, Daily Mail, The Telegraph, National Geographic, Poznaj Świat, Digital Camera UK i Magazynie Turystyki Górskiej NPM.
Prezentował zdjęcia podczas wystaw indywidualnych i zbiorowych.
Na co dzień jest współwłaścicielem biura podróży Pakuj Plecak, w którym zajmuje się organizacją i prowadzeniem foto wypraw po świecie.
11.04.26 AKADEMIA ODKRYĆ FOTOGRAFICZNYCH /LUBLIN/ – fotorelacje
Za mną bardzo intensywny i ważny czas w ramach Akademii Odkryć Fotograficznych. To było spotkanie z fotografią w wielu jej wymiarach. Z rozmowami, obrazami i ludźmi, którzy za nimi stoją.
Miałem przyjemność zaprezentować swoją wystawę „Z kolodionem przez świat” oraz spotkać się z Wami i porozmawiać o pracy, procesie i tym, co dzieje się pomiędzy zdjęciami. Podczas spotkania opowiadałem również o nadchodzącej publikacji, albumie „Aghori.Between Life and Death”, który jest dla mnie bardzo ważnym etapem tej drogi.Ale to wydarzenie było czymś znacznie więcej niż tylko jednym, moim głosem.Podczas spotkania w Lublinie było mnóstwo prezentacji, rozmów i wystaw, jak choćby wystawa Natalii Umiastowskiej „Przejście. Między życiem a śmiercią ”, jak również wiele innych projektów, które pokazały, jak różnorodna, osobista i poruszająca potrafi być fotografia.Dziękuję wszystkim, którzy dzielili się swoją pracą, swoją wrażliwością i historiami. To był naprawdę inspirujący czas.Dziękuję również organizatorom i gospodarzom za stworzenie przestrzeni, w której fotografia może wybrzmiewać tak uważnie i prawdziwie.Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zobaczyć wystaw, wciąż możecie to nadrobić. Ekspozycje będą dostępne do końca maja.
/foto Andrzej Jaroszek/






/foto Magdalena Chojnacka/









PORTFOLIO
Portrait of the Past
Opis projektu:
Celem projektu jest uwiecznienie świata, który, choć jeszcze egzystuje w obecnych czasach, należy już do przeszłości i nieuchronnie staje się historią. Tradycje i sposób życia często kultywowane są już tylko przez najstarszych i przeminą wraz z nimi. W erze globalizacji i upodobniania się kultur, wciąż jeszcze możemy znaleźć społeczności żyjące w sposób pierwotny, obrzędy, mające tysiącletnie tradycje, niezwykłe zwyczaje, stroje czy architekturę. Pragnieniem autora projektu jest pokazanie tego przemijającego świata w formie fotografii, ale też tekstu etnograficznego i reporterskiego.
Fotografie wykonywane są za pomocą technik historycznych, wynalezionych i używanych w XIX w. Archaiczność metod ma na celu pokazanie, że temat projektu jest częścią przeszłego świata, bardziej pasuje do okresu, w którym wykorzystane techniki fotograficzne były wynalezione i święciły triumfy, niż do współczesności. Oglądając zdjęcia, łatwo można uznać, że pochodzą sprzed dwóch wieków, co jeszcze bardziej podkreśla, że sfotografowani ludzie i ich życie są pewnego rodzaju „reliktami przeszłości”.
Z drugiej strony projekt jest hołdem dla pierwszych fotografów dokumentujących daleki świat. Osoby takie jak John Thompson, Edward S. Curtis czy Samuel Bourne można nazwać pierwszymi fotografami podróżniczymi, przybliżającymi piękno i egzotykę „dalekiego świata”. Ich praca wymagała niezwykłego wysiłku, samozaparcia i odwagi. Skomplikowana technika fotograficzna oznaczała poruszanie się z przenośną ciemnią, oraz pracę z trudno dostępną chemią. Docieranie do odizolowanych społeczności, było nie tylko niezwykłym wyzwaniem logistycznym, ale też często po prostu groźnym przedsięwzięciem. Autor pragnie powtórzyć to wyzwanie, które często wiąże się z nie mniejszymi trudnościami, niż 150 lat temu.
Technika
Wykorzystaną w projekcie techniką jest wynaleziony w 1851r. proces kolodionowy, wymagający bezpośredniego dostępu do ciemni w trakcie fotografowania. Ciemnię taką należy więc mieć w formie mobilnej. Tytułowy kolodion to roztwór nitrocelulozy, czyli w bawełny strzelniczej w eterze i alkoholuetylowym. Z racji tego, że substancje chemiczne wykorzystywane w procesie są potencjalnie wybuchowe, a także toksyczne i mutagenne, ich transport droga lotniczą jest wykluczony, dostanie się do fotograficznych lokacji wymaga podróży lądowej lub wodnej. Niejednokrotnie oznacza to przetransportowanie kilkudziesięciu kilogramów sprzętu w wysokie góry, lub w środek
dżungli. Fotografowanie w tej technice to również wyzwanie, wszystko trzeba robić na bieżąco – na przygotowanie płyty, robienie zdjęcia i wywołanie ma się kilkanaście minut. Do tego wykorzystywana chemia jest bardzo wrażliwa na zanieczyszczenia i temperaturę. Wszystko to sprawia, że fotografowanie w technice kolodionowej w podróży jest niezwykle wymagającym przedsięwzięciem logistycznym i autor jest obecnie jedyną osobą na świecie, która podejmuje się takiego wysiłku.
ANKIETA
